Ucieczka z Kanady

Lauren Chervinski opuściła Kanadę dwa lata temu i twierdzi, że niczego nie żałuje. 34-letnia mieszkanka Winnipeg, która ostatnie siedem lat w Kanadzie spędziła w Vancouver, przeprowadziła się z mężem do West Palm Beach na Florydzie w sierpniu 2024 roku. Mówi, że jej nowy dom oferuje większe możliwości finansowe, niższe ceny nieruchomości i bezpieczniejsze ulice.

Prowadząc z mężem małą firmę zajmującą się naprawą jachtów, Chervinski powiedziała, że ​​w pierwszym roku ich przychody wzrosły o 50 procent.
- Najczęstszym tematem, jaki słyszę wśród osób chcących opuścić Kanadę, jest brak pewności co do kierunku, w którym zmierza kraj – powiedziała w wywiadzie, zauważając, że słyszała takie opinie od Kanadyjczyków, którym pomogła w przeprowadzce w ramach swojej działalności konsultingowej, a także od ekspatów, których poznała na Florydzie.

Historia Chervinski wpisuje się w szerszy trend, który zaczął pojawiać się w oficjalnych danych. Statistics Canada podaje, że w ciągu 12 miesięcy, od września 2024 r. do września 2025 r., z kraju wyemigrowało około 120 000 osób. Jest to zgodne z podobnym trendem z ostatnich lat, który pokazuje rosnące wskaźniki emigracji.
Według danych StatCan, od połowy 2022 r. do połowy 2023 r. z Kanady wyemigrowało około 94 576 osób, co stanowi wzrost o 1,8% w porównaniu z 92 876 w analogicznym okresie roku poprzedniego i gwałtowny wzrost w porównaniu z 66 627 w okresie od połowy 2020 r. do połowy 2021 r., który spadł w okresie lockdownów związanych z pandemią.

Całkowita populacja Kanady spadła o 0,2% między 1 lipca a 1 października ubiegłego roku. Niewielki wzrost populacji w pier-wszym kwartale 2025 r. był spowodowany wyłącznie napływem imigrantów do Kanady, ponieważ w tym okresie liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń.
Jednakże, zdaniem kilku czołowych ekspertów, rosnąca liczba emigrantów jest trudna do pełnej analizy, ponieważ nie uwzględnia ona podziału na grupy emigrantów i ich przyczyny. W przeciwieństwie do wielu krajów europejskich, Kanada nie śledzi danych dotyczących emigracji, w tym danych demograficznych.
Ekonomista Jack Mintz, współpracownik prezydenta w Szkole Polityki Publicznej Uniwersytetu Calgary, twierdzi, że ta luka w danych dotyczących emigracji Kanadyjczyków to poważne niedociągnięcie.
- Mamy bardzo słabe dane dotyczące emigracji – powiedział Mintz w wywiadzie dla „The Epoch Times”. - Po pierwsze, nie wiemy, czy to młodzi ludzie wyjeżdżają, czy starsi. Nie wiemy też, kto wyjeżdża według grup dochodowych.

Lepsze możliwości, tańsze mieszkania

Mintz powiedział, że według jego własnych badań istnieją „różne powody”, dla których Kanadyjczycy wyjeżdżają, w zależności od stylu życia, zawodu i danych demograficznych. Jeśli chodzi o młodszą grupę demograficzną, twierdzi, że często wynika to z faktu, że Stany Zjednoczone oferują lepsze możliwości i tańsze mieszkania w stosunku do dochodów.
- Myślę, że to możliwości, dochody – powiedział Mintz. - Dochody w USA są teraz znacznie wyższe niż w Kanadzie. A jeśli można pojechać do Środkowego Zachodu Stanów Zjednoczonych, gdzie ceny mieszkań są niskie, to są one całkiem rozsądne.

Kim Moody, ekspert podatkowy, którego firma pomaga Kanadyjczykom przeprowadzającym się za granicę w kwestiach podatkowych, mówi, że wśród jego klientów trend exodusu jest wyraźny. Jako kluczowe czynniki przyciągające wielu Kanadyjczyków do Stanów Zjednoczonych wymienił lepszą pogodę, korzystniejszy klimat biznesowy i łatwość osiedlenia się w kraju o tym samym języku i podobnej kulturze.
- Styl życia po pierwsze, cieplejsza pogoda po drugie, podobny język i kultura po trzecie, a podatki są na liście, ale nie na pierwszym miejscu – powiedział Moody w wywiadzie dla „The Epoch Times”.
Jeśli chodzi o to, kto dokładnie wyjeżdża, Moody stwierdził, że jego zdaniem są to nieproporcjonalnie zamożni Kanadyjczycy, zauważając, że jego klienci o wysokich dochodach są coraz bardziej skłonni płacić podatki wyjazdowe w zamian za niższe długoterminowe obciążenia podatkowe w Stanach Zjednoczonych.
Chociaż szczegółowe dane nie są dostępne, powiedział, że narastający exodus należy traktować poważnie.
- Moim zdaniem, kiedy masz wiarygodnych ludzi… którzy biją na alarm, powinieneś ich słuchać; przynajmniej robić notatki – powiedział Moody.
Mintz powiedział, że osobiście zna 10 multimiliarderów, którzy wyemigrowali z Kanady, między innymi do Szwajcarii, na Kajmany i do Stanów Zjednoczonych.

Wyjazdy stałych rezydentów

Moshe Lander, starszy wykładowca ekonomii na Uniwersytecie Concordia w Montrealu, mieszkający w Calgary, powiedział w wywiadzie dla „The Epoch Times”, że część debaty na temat wyjazdów Kanadyjczyków może być spowodowana „komorą pogłosową” osób niezadowolonych z kierunku, w jakim zmierza kraj, i wypowiadających się o wyjazdach w sposób, który może zawyżać postrzeganie skali emigracji w stosunku do jej rzeczywistego występowania.
Powiedział jednak, że jest szczególnie zaniepokojony rosnącą liczbą stałych rezydentów rezygnujących z pomysłu zostania Kanadyjczykami i uważa, że ​​znaczna część wyjazdów odnotowanych przez StatCan to stali rezydenci.
Statistics Canada szacuje, że liczba osób niebędących stałymi rezydentami w Kanadzie spadła o około 58 700 w drugim kwartale 2025 r. – jest to jeden z największych kwartalnych spadków od czasu rozpoczęcia prowadzenia porównywalnych statystyk – co odzwierciedla większą liczbę wyjazdów niż przyjazdów wśród studentów zagranicznych, tymczasowych pracowników zagranicznych i innych tymczasowych rezydentów.

Słaba produktywność

Oprócz dostępności mieszkań i podatków, eksperci wskazują na słabą produktywność w Kanadzie, która ich zdaniem przyczynia się do emigracji. Słaby wzrost produktywności – oznaczający, że gospodarka generuje stosunkowo mniej wartości na pracownika – utrudnia firmom podnoszenie płac i inwestowanie w innowacje. Z czasem może to prowadzić do wolniejszego wzrostu płac realnych i mniejszej liczby wysokiej jakości miejsc pracy, co z kolei może zachęcić niektórych wykwalifikowanych pracowników do poszukiwania możliwości za granicą.
W artykule w Financial Post z 7 stycznia Mintz zauważył, jak bardzo Kanada pozostaje w tyle za Stanami Zjednoczonymi pod względem produktywności.
- Wzrost gospodarczy praktycznie zatrzymał się w ubiegłym roku, zaledwie o 0,4% od października 2024 r. Przy wzroście populacji o 1,4% PKB per capita spadł o cały punkt procentowy – napisał, dodając, że wzrost gospodarczy w USA w trzecim kwartale wyniósł zaskakująco 4,3% w ujęciu rocznym. Pomimo ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa, wrześniowa stopa wzrostu rok do roku wyniosła 2,3%, czyli sześć razy więcej niż w Kanadzie.

Lander powiedział, że PKB Kanady na mieszkańca wynosił około 90 procent poziomu amerykańskiego jeszcze kilkadziesiąt lat temu, a obecnie wynosi poniżej 70 procent. Ten gwałtowny spadek, w połączeniu z nierównościami majątkowymi, sprawia, że ​​wielu Kanadyjczyków czuje się pokrzywdzonych.
- Kiedy PKB wynosi 90 procent poziomu amerykańskiego, można tego nie zauważyć – powiedział. - Myślę, że właśnie wtedy Kanadyjczycy zaczęli się frustrować. Ale to polityka prowadzona na szczeblu federalnym od ponad trzech dekad.
Mimo to Lander argumentuje, że technicznie rzecz biorąc, Kanada nie doświadczyła recesji, a prawdziwy problem leży w rosnącej liczbie ludności doświadczającej pogorszenia warunków ekonomicznych na poziomie mik-ro, zwłaszcza z powodu rosnących nierówności majątkowych.
- Podział dochodów staje się coraz bardziej nierównomierny – powiedział Lander. - Jeśli rozejrzę się dookoła i stwierdzę, że nadal mieszkam w domu z mamą i tatą, nie mam dobrych perspektyw zawodowych. Pracuję w gig economy. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek prze- szedł na emeryturę. Wtedy naprawdę nie ma znaczenia, co mówią dane makroekonomiczne. Mówię wam: moje życie jest do bani.
Mintz i Moody obwiniają zarówno politykę rządu, jak i bardziej atrakcyjne możliwości rozwoju w innych miejscach.
Mintz twierdzi, że rząd powinien dalej dywersyfikować gospodarkę i robić więcej, aby uwolnić sektor energetyczny.
Zauważa, że ​​niska produktywność ostatecznie oznacza mniej możliwości dla ludzi w gospodarce, co przekłada się na frustrację, a czasami chęć wypróbowania nowej lokalizacji. Mówi, że to zjawisko pojawiło się w jego wcześniejszych badaniach, wskazujących, że największym powodem wyjazdu młodych Kanadyjczyków są lepsze możliwości rozwoju w innych miejscach.
Moody zauważa również, że dostępność lepszych możliwości gdzie indziej jest głównym czynnikiem napędzającym emigrację.
- Dlaczego mieliby [nie wyjechać], skoro wzrost gospodarczy stoi w miejscu, a produktywność spada? – powiedział. - Nie potrafię powiedzieć, ile osób, zwłaszcza startupów, naprawdę chce coś zrobić, ale zastanawia się, czy powinno to robić w Kanadzie. To smutne.

Dla Chervinski i jej męża, Jeremy'ego Arnala, decyzja o przeprowadzce wydaje się ostateczna.
- Niektóre korzyści, jakie odczuliśmy od czasu opuszczenia Kanady, to niższe ceny nieruchomości i, szczerze mówiąc, system opieki zdrowotnej jest tu o wiele szybszy – powiedziała, zauważając, że prywatne ubezpieczenie zdrowotne jest przystępne cenowo, biorąc pod uwagę wyższe płace i niższe podatki.

Paul Rowan Brian/The Epoch Times

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: